Kuratorzy: Aga czarnecka, Andrzej Pałys
Twórczość Teresy Gierzyńskiej (ur. 1947 r.) znana jest jedynie wąskiemu kręgowi kolekcjonerów i miłośników sztuki. Studiowała rzeźbę i grafikę na warszawskim ASP, ale to fotografia stała się jej prawdziwą namiętnością. Już jako 12-letnia dziewczynka robiła samodzielnie pierwsze zdjęcia.
Na wystawie prezentowane będa trzy serie prac artystki: "Istota rzeczy" z lat 1973 - 75, rzeźbiarski "Notatnik" z drugiej połowy lat 70. oraz seria podwójnych portretów "Pola i Nora" rozpoczęta w 1983 roku i kontynuowana do dziś. Prace Gierzyńskiej trudno przyporządkować do określonego nurtu, są - podobnie jak ich autorka - niezalezne i dojrzałe.
"Istota rzeczy" to seria prac wykonana w technice przedruku, łączącej fotografie i grafikę. Artystka wykorzystuje w nich zdjęcia reklamowe zachodnich magazynów, podobizny aktorów i gwiazd rocka, które powiela tworząc z nich nowe kompozycje. Odbijane ilustracje tracą ostrość, nasycenie, materialność. Powielone, staja się ulotne, rozproszone, niemal przezroczyste. Oglądając je trudno uciec od skojarzeń z pop artem, choć są tylko częściowo trafne. Piękne ciała i przedmioty są zaprzeczeniem ówczesnej estetyki PRL, są niczym marzenie o lepszym świecie. Artystka ukazuje w tym cyklu pewną właściwość kultury masowej, opierającą się raczej na idealnym wyobrażeniu niż na realnym przedmiocie.
W "Notatniku" rzeźbiarskim Gierzyńska odbija zdjęcia modelek na kruchych, białych fragmentach gipsu. Technika i efekt wizualny zbliżony jest do “Istoty rzeczy”, jednak tu podobieństwa sie kończą. Wcześniejsze prace dotyczyły kultury konsumpcyjnej, teraz artystka wnika w sferę intymną. Delikatny podkład sprawia, że przedruki stają się jeszcze bardziej niewyraźne. Ciała modelek, które na oryginalnych ilustracjach były wydrukowane w nasyconych barwach - wystawione na ocenę i osąd, znów stają się prywatne i intymne. Wcześniej uprzedmiotowione, tu zyskuja swoją tożsamość. Kobiety bezwolne, nieme, zaczynają mówić o swoich zmysłach, uczuciach i lękach. Zadają kłopotliwe pytania: "Dlaczego mnie nie lubi?".
Seria zdjęć "Pola i Nora" powstała na marginesie cyklu O niej. Są to prace par exellence dokumentalne, lecz dzięki wrażliwości artystycznej Gierzyńskiej zostajemy wpuszczeni do intymnego świata dorastania, bliskości i kobiecości. Są to portrety dwóch kobiet - córki artystki i jej siostrzenicy - występujących na zdjęciach razem. Dwie kuzynki dorastające na dwóch kontynentach (Pola w Polsce, Nora w Stanach Zjednoczonych) spotykają się co parę lat. Tym spotkaniom zawsze towarzyszy aparat fotograficzny Teresy Gierzyńskiej, która zapisuje w ten sposób dorastanie dziewczynek, wkraczanie ich w dorosłość. Początkowo widzimy je pełne dziecięcej beztroski - w radosnym nastroju pozują do zdjęć, wygłupiają się. Z każdym kolejnym spotkaniem dziewczynki - a potem już młode kobiety - coraz bardziej przywiązują się do tego dziwnego rytuału sesji zdjęciowych, który jest nieodzownym elementem łączącym ich spotkania. Mimochodem seria ta zapisuje nie tylko proces przeistaczania dwóch dziewczynek w młode kobiety, ale i przemiany całego otaczającego ich świata. Na przestrzeni ponad 20 lat zmieniają się modyosobiste relacje.
Wszystkie prace łączy kulturowe pojęcie kobiecości: są efemeryczne, zmysłowe, emocjonalne. Pierwiastki kobiece w kulturze często traktowane były jako te niższego rodzaju, przeciwstawiało się je “uniwersalizmowi”, który sprowadzał się do męskiego porządku; były akceptowane, ale zawsze w ramach pewnego dodatku. I choć kuszącym wydaje się byc rozważanie feministycznego aspektu sztuki Gierzyńskiej, to jednak nie to jest najważniejsze w jej pracach. Żadna z tych dyskusji nie oddałby ich esencji, która bierze się z umiejętności wrażliwej obserwacji i niewymuszonego uroku z jakim Teresa Gierzyńska buduje własną wizję rzeczywistości.




